czwartek, 20 września 2012

Ostrich plumes trochę inaczej

Wzór bardzo przypadł mi do gustu, więc z rozpędu po zakończeniu brzoskwiniowego szala wrzuciłam na druty następną nitkę i zrobiłam tym samym wzorem chustę.



Posiłkowałam się wzorem Feather Duster, ponieważ chusta jest trójkątna i nie byłam pewna jak przerabiać boczne oczka.
Nitka - Kid Mohair Yarn Art - bardzo dobrze się blokuje, bo ma w składzie 70% moheru.
Chusta po blokowaniu ma wymiary 190 cm x 100 cm. Była robiona na drutach 5mm.



Zdjęcia robione na ostatnią minutę i w biegu, więc trochę się wykrzywiły:)


Na szpulce już pojawiło się trochę magnoliowego jedwabiu.


A na drutach przybywa kolorowych oczek ze zwariowanej, uprzędzionej przeze mnie wełny.


Pozdrawiam:)

22 komentarze:

  1. Oj, nie wiem, czy w chuście ten wzorek nie bardziej mi się podoba niż w szalu. Chusta piękna jest, ale już przebieram nogami w oczekiwaniu na magnoliowy jedwab - tak dobrze się zapowiada na tej szpulce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwab będzie gotowy nieprędko, bo staram się go prząść jak najcieniej i dodatkowo uczę się nowego sposobu przędzenia:)

      Usuń
  2. Chusta jest śliczna! Bardzo mi się podoba, mimo iż nie przepadam za moherem (z powodu jego kłaczków).
    Magnoliowy jedwab zachwyca mnie i na zdjęciu i na żywo. Już się nie mogę doczekać co z niego zrobisz. Najpierw jednak chciałabym wymacać gotową nitkę :)).
    Czy to coś na ostatnim zdjęciu będzie chustą? Jakoś tak znajomo mi wygląda ten fragment :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moher rzeczywiście przyczepia się do wszystkiego co napotka po drodze, ale ta chusta w moherze jest przepiękna:)
      Magnolia się przędzie, nitka będzie do wymacania;)))
      Masz rację, wygląda znajomo, bo odgapiłam to od Ciebie. Wzór to Mizzle:)

      Usuń
  3. Cudna chusta :-)
    Piękna.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusta jest piękna!Też zamierzam taką zrobić,ale musi zaczekać na swoją kolej:)Jedwab mnie zachwyca,jak ja się nie mogę doczekać własnego kołowrotka......oczywiście zanim(i o ile)zdobędę jakiekolwiek umiejętności upłynie duuuuuuuużo wody,ale wytrwam:)))))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta jest warta popełnienia. U mnie w kolejce czekała ponad rok:)
      A w kwestii nabywania umiejętności przędzenia wszystko masz w zasięgu ręki jeśli tylko chcesz;))))
      Pozdrawiam!!!

      Usuń
  5. Ślicznoty :) syćkie cy:) a jedwab zachwyca juz w fazie produkcji, więc obawiam się,ze kiedy będzie gotowy - zabraknie mi słów:) więc rozpływam się juz teraz, na wszelki wypadek:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jedwab nie będzie powalał równością nitki, bo uczę się na nim nowego sposobu przędzenia i widzę co wychodzi. Ale może kolorem nadrobi:)

      Usuń
  6. Jak na koniec lata to niesamowicie pokaźny urobek. Widocznie dobrze naładowałaś wewnętrzne akumulatory. Ja się nie mogę rozpędzić po wakacjach ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akumulatory naładowałam w czerwcu na Mazurach i rzeczywiście na długo starczyło. Poza tym mam obok siebie dwie Asie, które nieustannie dopingują mnie do robienia czegoś nowego:))) Może musisz odpocząć trochę po wakacjach;)))

      Usuń
  7. idziesz jak burza koleżanka!!! chusta świetna, jedwabik zapowiada się ciekawie,

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny wzór, chusta jest delikatna i elegancka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna chusta,bardzo piękny wzór,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Chusta piękna,uwielbiam ten wzór:)A jedwab mam schowany w szufladzie ,bo się boję,że go popsuję:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go polubiłam, bo prosty do zapamiętania i do dziergania, a bardzo efektowny:)
      Nie bój się, że zepsujesz jedwab:) Jeśli masz na myśli przędzenie, to wymaga trochę innego podejścia niż wełna, bo włókna są długie, śliskie, niesamowicie cienkie i muszą być mocniej skręcone niż wełna, żeby przy splataniu się nie rozkręcił. Warto spróbować. Odwagi:)))

      Usuń
  11. chusta przepiekna- zwiewna jak mgielka, albo zimowa pajeczyna...istne cudo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)