Inspiracją był mniej więcej taki widok
zdjęcie pochodzi ze strony www.zdjecia.biz.pl
Czesankę uprzędłam metodą fraktali
Przędza odczekała swoje w pudełku i wrzuciłam ją na druty 2,25mm
Robiłam dwie skarpetki jednocześnie, żeby nie zawracać sobie głowy liczeniem rzędów. Oczka nabierałam metodą Judy's Magic Cast On. Piętę zrobiłam inną niż zazwyczaj się robi - w kształcie litery V - ponieważ skarpetki nie będą intensywnie używane. Ich głównym zadaniem oprócz grzania stóp ma być przypominanie tego widoczku z palmami w ponure, zimowe dni:) Zakończyłam pikotkami.
I teraz na prawdę mam przypominajki - wystarczy jedno spojrzenie na skarpetki i przenoszę się w myślach pod palmy nad czystą, błękitną wodę... Tylko nie do końca wychodzi mi fizyczne odczuwanie tego ciepełka, które panuje wśród palm. Trzeba trochę potrenować;)))
Życzę Wam miłej niedzieli:)
